środa, 11 lutego 2015

Wilki




Złota łzo, co spływasz po mym szpetnym policzku,
Proszę ocal Go od mej miłości.
W Tobie jest Księżyc rozmyty i drogą do gwiazd
Spływasz po moim szpetnym policzku.
Złota łzo, zamień się w złoty proch,
Nim znikniesz z mego szpetnego policzka.
Wetrę Cię w Jego serce, by ocalić od mej miłości.

Zamienisz je w zimne złoto…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz