"Tylko Dwa"
Chciałabym z Tobą zatańczyć walca.
Tryskają na niebo kolory światła.
Chciałabym wziąć Cię pod rękę i iść do miasta
I łzy wycierać w róg Twego płaszcza.
Dlaczego niebo jest granatowe?
Dlaczego tak gorzka jest w smaku lukrecja?
Tak bardzo już dawno
gwiazd nie widziałam…
Tak dawno nie spacerowałam w deszczu…
I choć na bal wiosny nie przyszłam sama
I mimo, że mam gdzieś z Tobą zdjęcia,
Nie czuję szczęścia.
Za moim oknem jest szara ściana,
Za ścianą rzeka, za rzeką miasto.
Życie ucieka, a mi jest za ciasno…
Gdy byłam mała, chciałam być koniem,
Koniem lub smokiem, lub zwykłym kotem,
A dzisiaj siedzę w ręczniku na głowie.
Uśmiechnę się potem.
Czasami mam sen, że umiem latać.
Wiatr mnie otula, gdy przemierzam państwo,
A potem już wiem, że to tylko sen
I Nie mogę już
zasnąć.
Tęsknie za Tobą i za wiszącym ogrodem,
Za wódką słodszą od kawałka ciasta
I za tym, jak mnie złapałeś za rękę
I jej nie puszczałeś, aż nadeszła siedemnasta…






