"Bezpośrednie połączenie Zgorzelec - Olsztyn"
Mamo, pamiętasz?
Jak przychodziłaś do mnie rano?
i jak czesałaś mi złote warkocze?
Teraz są czarne jak krucze pióra.
Teraz są takie jak Twoje włosy.
A jak łapałaś mnie zawsze za rękę
i zakrywałaś ją swoim rękawem?
I jak uszyłaś mi czerwoną sukienkę,
a buty do niej były za małe?
Jak spałaś ze mną i chrapałaś,
kąpałaś się ze mna i jadłaś,
czasem zaklęłaś, czasem się śmiałaś,
a teraz cię nie ma, bo wyjechałaś...
I w każdej sekundzie jesteś mi potrzebna;
Twe słowa mądre jak sowa,
i troski głupie, za które dostaniesz po dupie
i lwowskie powiedzenia dla rozluźnienia
i głupie piosenki mające fałszywe dźwięki
i czasem reprymenda, gdy zachowuję się jak tępak
i upomnienie, gdy złamię postanowienie.
Zamiast listu w kopercie, moje otwarte serce.
Nie mogę już dłużej wytrzmać bez mamy...
Nie będe płakała, bo to nie na to miejsce,
choć nie wiem, kiedy ponownie się spotkamy.
I też mi obiecaj, że nie płaczesz za mną,
że serce twe dzielnie znosi rozstanie.
Ja bardzo cię kocham, bardziej niż dziadka.
Tyle dziś powiem jedynej mamie.
Ty i ja to jedna kropla żywicy.
Zmieniła się w bursztyn o innych godzinach.
Myślę o tym, gdy sama czeszę moje włosy
i maluję na czarno złociste odrosty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz